Niepokalane Poczęcie NMP a wszechpośrednictwo łaski O. Maksymilian Maria Kolbe
z: „Miles Immaculatae” 1 (1938) 25-28. IV-VI 1938
Wszyscy znamy bardzo ścisły związek, jaki istnieje między prawdami nauki
chrześcijańskiej. Dogmaty katolickie rodzą się bowiem jedne z drugich i
udoskonalają się wzajemnie. Przykładem mogą być tu Ojcowie Soboru
Efeskiego, którzy opierając się jedynie na katolickiej nauce o
zjednoczeniu hipostatycznym natury Bożej i ludzkiej w osobie Słowa,
ogłosili Boskie macierzyństwo Maryi.
Skoro zaś poznano związek między Jezusem a Jego Matką Maryją, powstała
nauka katolicka, która utrzymuje, że Matka Zbawiciela jest wolna od
grzechu pierworodnego. Katolicy nie odważali się nawet pomyśleć, że
Maryja przez jedną choćby chwilę pozostawała w niewoli szatana. Także z
dostojnego posłannictwa Najświętszej Maryi Panny i z Jej niewymownego
zjednoczenia z Duchem Świętym (Niepokalane Poczęcie) zrodziła się wśród
wiernych przedziwna nadzieja otrzymania słodkiej opieki Maryi.
Jasną jest rzeczą, że początkowo nie tak dokładnie pojmowano nasz
stosunek do Maryi Współodkupicielki i Szafarki łaski w ekonomii
odkupienia. Obecnie jednak nasza wiara w pośrednictwo Najświętszej Maryi
Panny wzrasta z dnia na dzień coraz bardziej. W tym artykule chcemy
ukazać, co wnosi dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny
do dogmatu o pośrednictwie Maryi.
Dzieło odkupienia zależy bezpośrednio od drugiej Osoby Bożej, Jezusa
Chrystusa, który pojednał nas przez krew swoją z Ojcem i zadośćuczynił
Mu za grzech Adama, oraz wysłużył nam łaskę uświęcającą, różne łaski
uczynkowe i prawo wejścia do królestwa niebieskiego.
Jednak również trzecia Osoba Trójcy Przenajświętszej uczestniczy w tym
dziele przez to, że dusze ludzkie – na mocy odkupienia dokonanego przez
Chrystusa – przemienia w świątynie Boże, przyjmuje za dzieci Boże i
czyni nas dziedzicami królestwa niebieskiego, według powiedzenia św.
Pawła: „Aleście obmyci, aleście poświęceni, aleście usprawiedliwieni w
imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, i w Duchu Boga naszego” [1 Kor
6,11].
Duch Święty, Bóg-Miłość, zstępując aż do naszych dusz, łączy nas z
pozostałymi dwiema osobami [Trójcy Świętej]. Z tego powodu św. Paweł w
Liście do Rzymian napisał: „Albowiem o co prosić mamy, jak potrzeba, nie
wiemy; ale sam Duch prosi za nami wzdychaniem niewymownym” [Rz 8,26].
Także w Liście do Koryntian mówi, że rozdział łask zależy od woli Ducha
Świętego: „Jednemu dostaje się przez Ducha mowa mądrości, a drugiemu
mowa umiejętności…, innemu łaska uzdrawiania w tym samym Duchu; innemu
dar czynienia cudów, innemu proroctwo… A wszystko to sprawia jeden i ten
sam Duch” [1 Kor 12,8-11].
Jednak jak Jezus dla okazania swej niezmiernej względem nas miłości stał
się Bogiem-Człowiekiem, tak i trzecia Osoba, Bóg-Miłość, chciała jakimś
znakiem zewnętrznym okazać swoje pośrednictwo u Ojca i Syna. Tym znakiem
jest Serce Niepokalanej Dziewicy, jak jasno wynika z wypowiedzi
świętych, zwłaszcza tych, którzy uważają Maryję za Oblubienicę Ducha
Świętego. Stąd, zgodnie z myślą Ojców, Ś. Ludwik Maria Grignion tak
wnioskuje:
„Bóg Duch Święty, który w Bogu nie jest płodny, tzn. który nie daje
początku innej osobie Boskiej, stał się płodny przez Maryję, którą
poślubił. Z Nią, w Niej i przez Nią ukształtował On swe arcydzieło, Boga
Wcielonego: «Duch Święty zstąpi na cię, a moc Najwyższego zaćmi tobie»
[Łk 1,35]
Nie znaczy to, jakoby Najświętsza Maryja Panna dawała Duchowi Świętemu
płodność, której by nie posiadał, bo będąc Bogiem, posiada On płodność,
tak samo jak Ojciec i Syn, choć jej nie wprowadza w czyn, nie daje
bowiem początku żadnej innej osobie Boskiej. Znaczy to raczej, że Duch
Święty, który aczkolwiek Najświętszej Maryi Panny nie potrzebuje
koniecznie, to jednak chciał użyć Jej pośrednictwa dla okazania swej
płodności, kształtując w Niej i przez Nią Jezusa Chrystusa”-
Duch Święty także po śmierci Chrystusa wszystko działa w nas przez
Maryję. Słowa bowiem Stwórcy wypowiedziane do węża o Niepokalanej: „Ona
zetrze głowę twoją” [Rz 3,15] według nauki teologów trzeba rozumieć bez
ograniczenia co do czasu.
Tworzenie nowych członków Mistycznego Ciała Chrystusowego do końca
świata należy do Ducha Świętego. Lecz jak bł. Ludwik Grignion wykazuje,
dzieło to jest dokonywane z Maryją, w Maryi i przez Maryję.
Do wyprowadzenia tego wniosku, mianowicie że Duch Święty działa przez
Maryję, dochodzimy na podstawie tekstów Pisma świętego i zdań Świętych,
którzy są najlepszymi tłumaczami Pisma świętego: „A ja poproszę Ojca, a
innego Pocieszyciela da wam, aby mieszkał z wami na wieki: Ducha prawdy…
[J 14,16-17]; Pocieszyciel zaś, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imię
moje, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co tylko wam
mówiłem… [J 14,26]; lecz gdy przyjdzie ów Duch prawdy, nauczy was
wszelkiej prawdy… On mnie uwielbi…” [J 16,13-14].
Św. Ludwik Grignion odnosi słowa w tym samym prawie znaczeniu do
Niepokalanej: „Matka Najświętsza dotąd nie była znana i to jest jednym z
powodów, dlaczego Jezus Chrystus nie jest tak znany, jak być powinien.
Jeśli zatem, co jest rzeczą pewną, świat pozna Jezusa Chrystusa i
przyjmie Jego Królestwo, to może to być tylko koniecznym następstwem
poznania i królestwa Bogarodzicy Maryi. Maryja bowiem, która po raz
pierwszy dała światu Chrystusa, i teraz uzdalnia nas do jasnego poznania
Jezusa”
Jak więc druga Osoba Boża wcielona ukazuje się pod nazwą „nasienia
niewiasty”, tak też Duch Święty objawia na zewnątrz swój udział w dziele
odkupienia przez Niepokalaną Dziewicę, ściślej ze sobą zjednoczoną, niż
my to pojąć możemy, z zachowaniem jednak osobowości i swojej, i Jej.
Inaczej jest więc niż w zjednoczeniu hipostatycznym dwóch natur Boskiej
i ludzkiej w jednej Osobie Chrystusa. To jednak w niczym nie
przeszkadza, by działalność Maryi była najdoskonalszą działalnością
Ducha Świętego. Maryja bowiem, jako Oblubienica Ducha Świętego, a więc
wyniesiona ponad wszelką doskonałość stworzoną, spełnia całkowicie wolę
Ducha Świętego, mieszkającego w Niej od pierwszej chwili Jej poczęcia.
Z tego wszystkiego, co wyżej powiedziano, wolno wnioskować, że Maryja,
jako Matka Jezusa Zbawiciela, stała się Współodkupicielką rodzaju
ludzkiego, a jako Oblubienica Ducha Świętego uczestniczy w rozdawnictwie
łask wszelkich. Przeto możemy razem z teologami mówić: „Jak pierwsza Ewa
przyczyniła się prawdziwie wolnymi czynami do naszej zguby, którą
prawdziwie spowodowała, tak Maryja prawdziwymi czynami swoimi
współdziałała w odkupieniu… w tym zaś zawarte jest w sposób najbardziej
oczywisty prawdziwe i właściwe pośrednictwo”
W ostatnich zwłaszcza czasach spostrzegamy, że Niepokalana, Oblubienica
Ducha Świętego, jest naszą Pośredniczką.
Oto bowiem w roku 1830 Niepokalana Dziewica objawiła się siostrze
Katarzynie Labouré. Z opowiadań tej nowicjuszki poznajemy, że celem
objawień Maryi było okazać Jej Niepokalane Poczęcie i przedziwną u Boga
potęgę: „Najświętsza Dziewica zwróciła na mnie swój wzrok i jednocześnie
usłyszałam głos: «Ta kula ziemska przedstawia wszystkich ludzi i każdą
poszczególną osobę». – I nadto: «Oto symbol łask, jakie zlewam na
wszystkich, którzy mnie wzywają»”.
Potem ukazał się naokoło Najświętszej Dziewicy owalny obraz, na którym
złotymi literami było napisane: «O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się
za nami, którzy się do Ciebie uciekamy». W tejże chwili usłyszałam głos:
«Wybijcie według tego wzoru medalik. Wszyscy, którzy go będą nosili,
dostąpią licznych łask»
W Lourdes Niepokalana Dziewica zachęcała wszystkich ludzi do czynienia
pokuty; wreszcie, aby nam niejako okazać źródło pomocy, odmawiała
„Zdrowaś Maryjo” – 9. Od tej chwili Niepokalana w Lourdes poczęła
wykonywać obowiązki naszej Pośredniczki: wzywa chorych, zbiera chromych
i ułomnych, aby ich uleczyć i okazać naszą od Niej zależność w życiu
naturalnym.
Przyciąga łagodnie chorych na duszy, czyli niewierzących i grzeszników
zatwardziałego serca, i wlewa w ich serce życie nadprzyrodzone, aby
przekonać ich o swojej władzy udzielania nam życia nadprzyrodzonego.
Poza tym trzeba zważać przede wszystkim na to, że Chrystus działa cuda w
miejscu obranym przez Jego Matkę (Lourdes).
Wszystko, czego dokonuje Najświętsza Maryja Panna w Lourdes, daje
świadectwo prawdziwości słów św. Piotra Damiani: „Przez niewiastę spadło
na ziemię przekleństwo, przez niewiastę także zostaje zwrócone ziemi
błogosławieństwo” oraz słów św. Augustyna: „Przy upadku została
człowiekowi podana trucizna przez niewiastę, przy odkupieniu podane jest
człowiekowi zbawienie także przez niewiastę”
Przeto co św. Bernard głosi słowami, to Niepokalana potwierdza czynami:
„Taka jest wola Tego, który chciał, byśmy mieli wszystko przez Maryję”
O. M[aksymilian]
Powrót