PORZĄDEK MSZY ŚWIĘTYCH

Ojciec Bernard od Matki Pięknej Miłości Kryszkiewicz CP



Nasza Ojczyzna była zawsze bogata w piękne powołania kapłańskie i
zakonne, a jedną z najciekawszych postaci wśród nich był w XX wieku
Zygmunt Kryszkiewicz. Już w czasie pobierania nauki szkolnej poświęcił
się On szczególnie Matce Bożej tymi słowami:

"Ja, Zygmunt, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w
obliczu Twoim śluby chrztu św. wyrzekam się na zawsze szatana, jego
pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi,
Mądrości wcielonej, by pójść za Nim niosąc krzyż swój po wszystkie dni
życia. Bym zaś wierniejszy mu był niż dotąd, obieram Cię dziś Maryjo, w
obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i
poświęcam jako niewolnik Twój ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i
zewnętrzne, nawet wartości dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych
jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo
rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy według
Twego upodobania ku większej chwale Boga w czasie i wieczności."

Spośród 117 Jego listów, zachował się m.in. list do ojca z 25 kwietnia
1929, w którym pisał:

"Przecież wiesz dobrze drogi ojcze, że największe bogactwo ziemskie
trzeba będzie zostawić, a tylko nasze uczynki pójdą za nami, a my za nie
odbierzemy nagrodę lub karę. Musimy zatem być zawsze gotowi na śmierć,
bo nie wiemy kiedy ona przyjdzie. A czyż to nie łatwiej czynić w
klasztorze aniżeli w świecie? Na cóż więc gromadzić sobie bogactwa,
które niezawodnie i szybko przeminą? Czyż nie lepiej skarbić sobie żywot
i chwałę nigdy nie przemijającą? A jakże łatwo to czynić w klasztorze w
tym domu Bożym, gdzie mamy zawsze z sobą tego Króla nad królami. O jakże
jestem tu szczęśliwy!"

W 1933 roku (14 września), po rekolekcjach przygotowujących i
obłóczynach w Przasnyszu z rąk o. Bartłomieja Rapettiego CP
(pasjoniści), Zygmunt obrał sobie imię zakonne; Bernard od Matki Pięknej
Miłości. Rozpoczął wtedy roczny nowicjat w klasztorze w Sadowiu.
Następnie studiował filozofię i teologię w Przasnyszu i Rzymie, gdzie
mieszkał na Monte Celio.

Jego szczególną przewodniczką w życiu zakonnym była św. Teresa od
Dzieciątka Jezus, o której tak m.in. pisał:

Idę jak mała Teresa, o różach, po świeżych różach, które mają bardzo
silny zapach i jednocześnie silne i długie kolce. Jeśli kolce ranią to
piękność i zapach róży a nade wszystko dłoń Boga dobrego, które mi je
kładzie na drodze, tak mię zachwyca, że nie widzę krwi i jedno
pragnienie, jeden delikatny mam żal: za mało cierpię i za mało kocham.

3 lipca 1938 roku ojciec Bernard otrzymuje święcenia kapłańskie w
bazylice świętych Jana i Pawła w Rzymie.

W trakcie wojny o. Kryszkiewicz posługiwał w Rawie Mazowieckiej, a potem
został nowym przełożonym w klasztorze w Przasnyszu. Zajął się tam
odbudową kościoła oraz klasztoru. Na początku, w marcu 1945 zamieszkał u
osoby świeckiej, a potem u Klarysek-Kapucynek. W czerwcu wyjechał na
parę dni do rodziny w Mławie. Po powrocie okazało się, że jest chory na
tyfus. Najpierw pod opieką siostry szarytki leczył się w klasztorze, ale
później przewieziono Go do szpitala. Tam o. Juliusz Dzidowski CP
udzielił mu ostatniego namaszczenia. Zmarł w godzinach porannych
7 lipca 1945.

ks. Rafał Trytek ICR

3.I. A.D. 2026

Powrót